• Wpisów:54
  • Średnio co: 39 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 18:54
  • Licznik odwiedzin:6 850 / 2178 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
waga niestety nic się nie zmieniła, ale przynajmniej nie przytyłam przez święta.
treningów za mną *35*
 

 
Z ćwiczeniami niestety dalej nie regularnie, ale dietę trzymam cały czas (oprócz malutkich wyskoków) jest na prawdę ok.
waga z rana: 78 kg. Spadło 7 Zostało jakieś 23 do celu, minimum 6 miesięcy pracy. Ale! Nie śpieszy mi się, czas upłynie - ja będę pilnować diety i ruchu. A za pół roku obudzę się w nowym ciele w rozmiarze 36 ;-)
 

 
Po dość konkretnej przerwie od ćwiczeń z chodakowską (mimo że większość dnia aktywnie) spowodowanych głównie studiami.. powracam. Mam za sobą *32* ale do nowego roku zostało ponad 50 dni i zamierzam je dobrze wykorzystać na walkę ze sobą. W końcu po co czekać do nowego roku, jeśli można zacząć teraz? Mam nadzieję, że moje ciało będzie gotowe na kolejne wakacje i kolejne i kolejne. Chcę utrzymać formę
 

 
Treningów *30*
Pozostało *0*
Powiem szczerze, że różnicę widać, czuję się inaczej.Przestałam ćwiczenia traktować jako karę, lepiej się czuję dzięki nim. Bo pracuję nad sobą. I jak w tle *jestem jeden dzień bliżej* to najważniejsze!
 

 
Treningów *27*
Pozostało *3*
Chyba muszę myśleć nad następnym wyzwaniem
 

 
i juz po okresie
treningów *23*
pozostało *7*
 

 
treningów *22*
pozostało *8*
teraz przerwa bo okres..
 

 
Treningów z ewą *19*
Pozostało *11*
 

 
Treningów z ewą *15*
Pozostało *15*
mam więcej siły, energii. czekam na efekty
 

 
treningów z ewą *9*
Pozostało *21*
Powiem szczerze, że widzę efekty..nie mogę się doczekać po 21 kolejnych <3
 

 
Treningów z Ewą *6*
Pozostało *24*
 

 
Za mną już dwa treningi z Ewą. Zostało jeszcze 28. Reszta dni była na prawdę aktywna. Jest ok, z jedzeniem się pilnuje. Oby tak dalej.
 

 
Ilość razy rozpoczynania diety i treningów przez moją osobę, nie pamiętają nawet najstarsi górale.
ale! dziś nadszedł ten dzień, w którym znów podnoszę głowę do góry, znów walczę. Wiem, że nie ma idealnego czasu, żeby rozpocząć. Wiem, że nie dostaje się szansy. Szansę trzeba stworzyć samemu. Wiem, że nie będzie to łatwe, proste i przyjemne. Ale potrzebuję tego. Potrzebuję odzyskać kontrolę nad swoim życiem, jedzeniem, wagą, sylwetką, myśleniem. Muszę przejąć stery.
Przede mną pierwszy trening od dłuższego czasu z Chodakowską. Zamierzam na początek zrobić ich 30.. Niezależnie w jakim czasie. Chcę je zrobić i zobaczyć efekt. I oczywiście w miarę zdrowo, z głową się odżywiać. Nowe nawyki, nie na 2-3 miesiące. Tylko do końca życia.
Życzę sobie powodzenia i wytrwałości, bo na pewno mi się przyda.
 

 
-4 kg spadło mi przez kwiecień, czyli jest mnie aż 75 kg.. Czuję się fatalnie
Próbuję zaczerpnąć inspiracji i motywacji na kolejną walkę.. I tak bardzo mnie to przerasta..
  • awatar Lola .: minus 4 kilo to bardzo dobry wynik! nie poddawaj się i działaj dalej
  • awatar agi_style: Polecam dużą ilość motywujących filmików, książek, zdjęć, a przede wszystkim ludzi! :) :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
wczorajszy zaliczony skalpel + 10/10 dieta

a dziś kusiło w sklepie, żeby sobie coś dobrego kupić.. ale dałam radę!






 

 
staram się, nie widzę efektów ale staram się nie załamywać..
Czuję się jak prosiak gdy wyciągam pokolei spodnie z szafy i w każdych nie czuję się dobrze.. A co gorsze nie wyglądam
Takie tam z 30 kg muszę schudnąć..




















  • awatar Misery96: Nie przejmuj się. Ja też nie wiedze efektów. U mnie to może być spowodowane zmianą zestawu ćwiczeń i chyba z powrotem muszę wrócić do starego. Albo podjadaniem gdy mam doła. Ale głowa do góry! Grunt to się nie poddawać. :) + zapraszam do mnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
walczę ...
dziś jakoś podczas ćwiczeń źle ułozyłam dłoń i tak mnie kciuk napierdala







 

 
dieta: 10/10
ćwiczenia: metamorfoza z ewa + swoje ćwicznienia

dziś jakoś czuję się taka pełna, ciężka...









Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wymiary 2 lata temu:
Moje wymiary:
talia: 60
środek<pępek>: 70
udo: 49/50
biodra: 87

waga z rana okolo 52 kg

Wymiary na dzień dzisiejszy (08.01.15)
talia: 80 cm
pępek: 97 cm
udo: 61 cm
biodra: 110 cm
łydka: 40 cm
cycki:97 cm
Waga: 79 kg

brawo dla mnie Ale nie poddaję się, ostatnie dni to głównie przeprowadzka i powrót do szkoły. Ale dziś oczywiście ćwiczę. Własnie zjadlam pyszne śniadanko

A i dziś mija 2,5 roku odkąd jestem w związku z wspaniałym mężczyzną i pod tym względem jestem bardzo szczęśliwa .









  • awatar motena: zobaczysz jeszcze wszystko zrzucisz ;)
  • awatar Monia.917: powodzonka i szybkiego powrotu do wymarzonej wagi;*
  • awatar BarbBB: oooj ja kiedyś miałam 59 w talii przy 99 w biodrach :D wyglądałam A JE BI ŚCIE! ale czasu bym nie wróciła :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
dziś pokonało mnie tofifi...
Kurwa
A jeśli chodzi o wagę to 79 kg nigdy więcej w życiu już nie chcę jej widzieć
 

 
Dieta: 8/10
Ćwiczenia: Killer z Ewą

Póki co daję rade, ale zapomniałam się zmierzyć
Jutro muszę to zrobić.













 

 
Dieta: 9/10
Ćwiczenia: Spacer
 

 
Po 215 dniach powracam znów pisać...
Nie chcę robić podsumowania roku 2014 bo był dla mnie całkowicie nie udany i zmarnowany. Ale do rzeczy:
Plusy- rok 2014:
* zrobiłam prawko w sierpniu, zdałam za 3 razem
* kupiłam lustrzankę, siodło i trochę sprzętu do jazdy konnej

Minusy- rok 2014:
* przytyłam, nie dbałam o siebie, nie myślałam o sobie
* miałam stany depresyjne
* prawie codziennie płakałam
* przestałam rozwijać swoją pasję
* nie jeżdżę konno od lutego 2014 roku
* nie pojechałam na staż do Niemiec (przerosło mnie to)
* zaniedbałam znajomych, dzięki czemu mam tylko jedną dobrą koleżankę
* złapałam kontuzję stopy od lutego 2014 do maja 2014

Chyba tyle wystarczy? W tamtym roku nie myślałam o sobie. Objadałam sie, opierdalałam i myślałam, że wszystko się ułoży SAMO. Bez żadnego, zbędnego wysiłku. Naiwna:<

Chcę zmienić swoje życie, kurczę w lutym mam 19 urodziny. Wiek przecież też do czegoś zobowiązuje.. Powinnam być szczęśliwą młodą kobietą bez kompleksów, cieszącą się życiem, wyglądem.

A więc..
PLAN NA 2015 ROK:
* mieć samochód
* rozpocząć treningi w profesjonalnej stajni z profesjonalnym trenerem
* schudnąć!! przestać być grubą i zakompleksioną
* zdobyć pewność siebie
* założyć rzęsy przed moją studniówką
* wymienić siodło na inne, lepsze
* uczyć się na bieżąco
* dbać o zdrowie
* kupić szczoteczkę elektryczną do zębów
* kupić białe conversy
* kupić timberlandy
* odświeżyć moją szafę, kupić kilka nowych ubrań a wyrzucić stare
* więcej czasu spędzać ze znajomymi, z chłopakiem bez ciągłego siedzenia samemu w domu
* uzbierać w wakacje na philipsa lumea (depilator usuwający włoski światłem)

Długo? Ale myślę, że żadne z powyższych postanowień nie jest do nie zrealizowania. Czeka mnie ciężka praca i dobrze, bo nie wiem co się ze mną stało. Z ambitnej, cierpliwej i fajnej dziewczyny stałam się smutna i zamknięta w sobie. Nie chcę żeby tak było. Nie chcę takiego smutnego, szarego życia.

Rozpoczęłam jak zwykle od.. ODCHUDZANIA I dobrze bo w większość moich ciuchów zwyczajnie się nie mieszczę.

02.01.2015r. to mój początek

dieta: 9/10
ćwiczenia: power workout z tomkiem choińskim

Polecam, ja dziś ledwo żyję. Ale nie odpuszczę, na pewno nie na początku.












Później dodam wagę i się zmierzę. Już się boje
:<

Życzę wszystkim powodzenia w dążeniu do celu i zrealizowania wszystkich postanowień!
 

 
Sobota: 31.05.2014
dieta: 10/10
ćwiczenia: antycelulitowe z ewą

niedziela:
dieta: 8/10
ćwiczenia: 3 h spaceru

poniedziałek:
dieta: 10/10
ćwiczenia: antycelulitowe z ewą
daje rade póki co
a o to mój nowy nabytek. Są świetne, lekkie i kocham je miłością wielką <3






 

 
głupio mi się przyznać, ale nie poćwiczyłam!
zaczełam z nowo kupioną płytką z Tomkiem i nie dałam rady. brzuch mam jakis pelny, mimo ze juz troche minelo od kolacji, czuje sie jak balon a jak juz zaczelam skakac to niedobrze mi sie zrobiło.. bleh, jestem zła na siebie.
 

 
nie chcem ale muszem.
No trzeba wkońcu to tłuste dupsko ruszyć
Lekcje od 13:30 mmmmm pięknie
 

 
Dieta: 9/10
ćwiczenia: 3 godziny rower
ogólnie chciałabym mieć wszystko naraz.. a to wymaga nakładu finansowego i czaasu póki co szukam samochodu




 

 
Dalej sie trzymam, ćwiczyłam w miarę możliwości. Ale dostałam okresu i musiałam zmniejszyć intensywność. Dziś ide tylko na rower

 

 
Dawno tu nie pisałam.. Prawie rok temu! Więc sytuacja się nie zmieniła od tamtej pory. Nadal jestem gruba i kiedy moja waga osiągnęła magiczną liczbę 70 na liczniku, powiedziałam dość! Nie mieszczę się w żadne moje ubrania!
Od dwóch dni ćwiczę i pilnuję diety, mam nadzieje ze tym razem sie uda!
16.05.14
dieta: 10/10
ćwiczenia: turbo power

17.05.14
dieta: 9/10
ćwiczenia: speed efect

ćwicze dopiero od 2 dni, ale muszę przyznać że nastrój poprawił się w 100 % !





  • awatar MalaEndrfinka: No tak, czas zabrać się do roboty! wiem, co to znaczy cięzka praca. dlatego trzymam kciuki, życzę Ci jak najlepiej, bądź wytrwała :)
  • awatar blodne girl: fajnie, że wróciłaś :) treningi to sama przyjemność.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
poddałam się totalnie. jestem na fitowym dnie poniżej mułu. jestem gruba znów,jestem głupia i zepsułam wszystkie moje starania. Zespułam siebie,swoje samopoczucie i pewność siebie.
Jestem zła na siebie. nienawidzę siebie. znów, znów historia sie powtarza.
chcę wrócić tylko czy tym razem starczy mi sił żeby wszystko dokończyć?
wrócę za jakis czas, walczyc od nowa, narazie zbieram siły.